KOLEDZY-AKTORZY

  1. Młodzi aktorzy lokowali się w drugim po­koju od frontu. Był jeszcze pokój bilardowy — tam również przesiadywaliśmy dla zasięgnięcia pewnych informacji, dotyczących dyrektorów… Pokój, w któ­rym siadywaliśmy, był wypełniony do ostatniego miejsca, jak na jakimś występie sławnej gwiazdy ka­baretowej. Ci biedni koledzy-aktorzy, którzy siedzieli całymi dniami, nie mając kopiejki w kieszeni. Do po­koju zachodził od czasu do czasu starszy pan kelner o twarzy dobrodusznej, Hieronim, który patrzył swy­mi niebieskimi oczami z dziwną jakąś czułością na biedaków aktorów… uśmiechając się podchodził do każdego z osobna i rozdzielał kawę z ciastkami..

Witaj na moim serwisie dotyczącym tematyki domu i rodziny! Znajdziesz tutaj wiele ciekawych wpisów parentingowych. Mam nadzieję, że tematyka Ci się spodoba i będziesz mnie często odwiedzać. Zapraszam do czytania!